Buff czyli chusta wielofunkcyjna
Dziś napiszę o elemencie mojego stroju biegowego, który chroni moją szyję i głowę w chłodne dni. Co ciekawe, nigdy nie zainteresowałbym się nim, gdyby nie rekomendacja Grześka (pozdrawiam!). Czym zatem jest buff, tudzież chusta wielofunkcyjna?
Buff to taka chusta w formie tuby. Wyjaśnienia mógłbym na tym skończyć, gdyby nie multum funkcji, jakie taka tuba z materiału może spełniać. Buff może być frotką na nadgarstek, szalikiem na szyję, opaską na głowę, czapką, kominiarką, a nawet czymś w rodzaju biustonosza. Wszystko dzięki swojej elastyczności. Zobaczcie zresztą sami:
W swojej kolekcji mam dwa takie dobrodziejstwa. Jednego używam jako szalik i chronię nim szyję. Z drugiego robię opaskę na głowę i ocieplam nim uszy. Z czasem jak się zrobi zimniej, drugi buff zapewne przekształci się w czapkę.
Ile to kosztuje? Oryginał można kupić na Allegro za 59 zł, podróbkę (kryjącą się pod nazwą chusty wielofunkcyjnej) można nabyć za ok. 15 zł. Dodam tylko, że jak zapewniają liczne opinie na forach internetowych, różnicy między oryginałem a podróbką nie ma żadnej.
Czy to się sprawdza? Pewnie, że tak! Gdyby było inaczej, nawet bym o tym nie wspominał. Chusta dobrze chroni mnie przed chłodem. Jej forma sprawia, że jest bardzo wygodna i zupełnie nie przeszkadza w bieganiu (nigdzie się nie plącze, bo nie ma jak!). Ja jestem z tego „wynalazku” bardzo zadowolony i polecam go wszystkim, którzy szukają sposobu na ochronę szyi i głowy.
Ból górnej części pleców i karku
Zauważyłem, że przy dłuższym bieganiu (dajmy na to godzinę i więcej) zaczyna mnie boleć górna część pleców i kark. Ból ustępuje na moment, gdy wykonam kilka ćwiczeń rozciągających, ale po jakichś 10 minutach wraca. Trudno mi powiedzieć, czym to jest spowodowane. Sylwetkę przy biegu mam w miarę prostą – tak mi się wydaje, dlatego widzę tutaj dwie przyczyny. Po pierwsze, może to być wina siedzącego trybu pracy – w końcu 8 godzin przed komputerem to nie jest najzdrowsza praca. Po drugie, słabe mięśnie grzbietu i karku – nie ma się co oszukiwać. Oczywiście, to tylko przypuszczenia, może tu w grę wchodzi zupełnie coś innego, np. jedną nogę mam krótszą? Nie wiem. Póki co, chciałbym się skupić na ćwiczeniach wzmacniających te właśnie partie ciała. Czy możecie mi coś polecić poza zestawem ćwiczeń, które proponuje Jurek Skarżyński w swym podręczniku? Będę wdzięczny za każdą pomoc i radę.
Ciekawsze biegi w listopadzie
I kolejna mocno subiektywna lista ciekawszych biegów, jakie odbędą się w listopadzie. Krótsza niż październikowa, bo sezon już się kończy, przez co imprez jest mniej. Duża część osób już się regeneruje, ale spora część jeszcze chętnie gdzieś pobiega.
XIV Perła Paprocan
czas i miejsce: 7 listopada, Tychy
więcej informacji: www.perlapaprocan.pl
Impreza w Tychach ma swoją niezaprzeczalną zaletę. Choć docelowo jest maratonem, można poprzestać na 7, 14, 21, 28 lub 35 km. Wybór należy do nas, a sam bieg można potraktować mocno treningowo. Co ciekawe, bieg taki organizowany jest kilka razy w roku i na metę każdej kolejnej edycji dociera coraz więcej biegaczy.
III Maraton Beskidy
czas i miejsce: 7 listopada, Radziechowy k/ Żywca
więcej informacji: www.maratonbeskidy.pl
Maraton i towarzyszący mu rajd Nordic Walking na pewno znajdą entuzjastów wśród tych, którzy biegnąc/maszerując lubią podziwiać otaczającą ich naturę. Idealne miejsce na zakończenie sezonu.
VI Kościański Półmaraton
czas i miejsce: 7 listopada, Kościan
więcej informacji: www.polmaratonkoscian.blog.onet.pl
O półmaratonie w Kościanie już pisałem. Bieg odbędzie się w moim mieście, dlatego wszystkich zachęcam gorąco do udziału w nim. Można też dzień wcześniej pościgać się na dystansie 5 km. Tak czy owak, będzie rewelacyjnie! Niech tylko pogoda dopisze, no i wy.
Bieg Niepodległości w Gdyni
czas i miejsce: 10 listopada, Gdynia
więcej informacji: www.gosirgdynia.pl
Cieszący się z roku na rok coraz większą popularnością bieg z okazji Święta Niepodległości. Rok temu dystans 10 km pokonało 784 zawodników. Świetna okazja do ruchu dla całej północnej Polski.
XVII Ogólnopolski Bieg Niepodległości
czas i miejsce: 11 listopada, Góra
więcej informacji: www.maratonypolskie.pl
Z pokaźnej oferty biegów z okazji Narodowego Święta Niepodległości polecam ten w Górze. Zapowiada się ciekawie i jest bodaj najlepszym wyborem dla biegaczy z województwa dolnośląskiego i wielkopolskiego. Dystans 10 km, nagrody, medale i dyplomy. Najprawdopodobniej sam tam się zjawię.
I Czteromaraton Bydgoski
czas i miejsce: 11-14 listopada, Bydgoszcz
więcej informacji: www.dwumaraton.pl
Przebiec maraton – pestka! Przebiec ten dystans cztery razy w roku – godne podziwu! Przebiec ten dystans cztery dni pod rząd – wyczyn! Jeśli ktoś chciałby zmierzyć się z tym wyzwaniem, niech uda się do Bydgoszczy. A jeśli czteromaraton to za dużo, to zawsze można poprzestać na dwumaratonie. Powodzenia!
IV Międzynarodowy Półmaraton w Wodzisławiu Śląskim
czas i miejsce: 14 listopada, Wodzisław Śląski
więcej informacji: www.mosir-centrum.pl
Kolejny bieg odbywający się w południowej Polsce. Tym razem półmaraton w Wodzisławiu Śląskim. Czy w IV edycji padnie rekord frekwencji? Oby!
XIV Uliczny Bieg Barbórkowy „Bełchatowska Piętnastka”
czas i miejsce: 20 listopada, Bełchatów
więcej informacji: www.pietnastka.belchatow.pl
Wreszcie coś dla centralnej Polski. 15 km podzielone na dwie pętle po Bełchatowie – to brzmi obiecująco. Wysokie nagrody powinny przyciągnąć sporo chętnych.
VII Maraton Komandosa
czas i miejsce: 27 listopada, Lubliniec
więcej informacji: www.wkbmeta.pl/mk
Maraton organizowany z myślą o żołnierzach. Dość restrykcyjny regulamin zmusza uczestników do biegu w ekwipunku wojskowym i z plecakiem ważącym 10 kg. Dopuszcza się też biegaczy cywilnych, jeśli tylko spełnią określone warunki. Ja niestety nie mam munduru, a nawet jeśli miałbym, to maratonu raczej na moim etapie wytrenowania nie powinienem jeszcze biegać.
Altus CUP
czas i miejsce: 28 listopada, Katowice
więcej informacji: www.maratonypolskie.pl
A na koniec coś odmiennego: bieg po schodach. Kolejna edycja mistrzostw Polski w tej konkurencji i znów Katowice. Dość wysokie wpisowe, ale na pewno znajdą się chętni. Do pokonania zaledwie 30 pięter.
Muzyka podczas biegania
Jeszcze niedawno polecałem słuchanie muzyki podczas biegu jako środek do urozmaicenia go. Od dwóch tygodni zaprzestałem tej praktyki i stwierdzam, że muzyka mi bardziej przeszkadza, niż pomaga w bieganiu.
Tak oto odkryłem plusy niesłuchania piosenek podczas biegu. Łatwiej mi się skoncentrować i utrzymać zakładane tempo. Nie bolą mnie uszy (czasem mnie bolały, nawet gdy słuchałem muzyki dość cicho – pewnie to wina słabych słuchawek). Nic (kabelki) mi się nie plącze przy głowie, a słuchawki nie wypadają z uszu. Nie boję się już, że mnie jakiś rowerzysta rozjedzie, bo go nie usłyszę. Słyszę wiatr, ptaki, odgłosy lasu/parku, ludzi, samochody, ciągniki pracujące na polach, pozdrawiający mnie klakson wozu strażackiego, jednym słowem słyszę wszystko. Łatwiej mi usłyszeć swoje myśli i zastanowić się nad tym i tamtym.
A jak to jest u was? Słuchacie czy nie?
Sposoby na pozbycie się kolki
Po mojej ostatniej przygodzie z kolką, pierwsze co zrobiłem, to poszukałem sposobów na pozbycie się jej. Jak się okazuje, każdy ma jakiś pomysł, swoiste antidotum na tę przykrą dolegliwość. Pomyślałem, że warto zebrać kilka, tych najbardziej rozsądnych koncepcji w jednym miejscu. I oto są!, odpowiedzi na pytanie: co zrobić, gdy w trakcie biegu dopadnie nas kolka?
- Zatrzymać się i wykonać ćwiczenia rozciągające brzuch (skłony, skrętoskłony, itp.).
- Zwolnić lub przejść do marszu i uciskać/masować bolące miejsce.
- Zwolnić i wziąć kilka głębokich oddechów.
- Schylić się i biec w takiej pozycji 5 sekund, po czym się wyprostować. Powtarzać do skutku.
- Wciągnąć jak najmocniej brzuch i wytrzymać tak jak najdłużej.
- Zignorować ból i biec dalej.
- Wydech powietrza zsynchronizować ze stawianiem lewej nogi na ziemi (jeśli kolka doskwiera nam z prawej strony) lub prawej nogi na ziemi (jeśli kolka boli z lewej strony).
- Stanąć w lekkim rozkroku, unieść ręce do góry i zrobić głęboki, spokojny wdech. Powoli pochylić się do przodu tak, by ręce dotknęły lub maksymalnie zbliżyły się do stóp. Podnieść się, wydychając powietrze. Powtarzać do skutku.
- Przyciągnąć kolano (prawe, jeśli kolka jest z prawej strony lub lewe, jeśli kolka jest z lewej strony) do klatki piersiowej i je przytulić. Wziąć kilka głębokich oddechów.
- Głęboko i powoli wdychać i wydychać powietrze z jednoczesnym podnoszeniem i opuszczaniem ramion.
Pomogło?
O mnie
- Na blogu jest już mapka niedzielnego biegu, który organizuję wraz z http://t.co/J1xLlpXR w ramach Polska Biega. Ok. 4 km do pokonania :-) >>
- A dzień wcześniej półmaraton w Wilkowicach. Pobiegnę tam treningowo. Dla podtrzymania formy przed Grodziskiem! >>
- Już w niedzielę w Kościanie I Bieg o Robaczywe ;-) Jabłko. Jako organizator zapraszam! >>
- Treningi z miCoach idą coraz lepiej. Nie powiem, żeby było łatwo. Bieganie na tempo męczy :) >>
- Za mną dramatyczny bieg w Trzemesznie, o którym możecie poczytać na blogu! Następne Wilkowice i kolejny półmaraton! >>




