SYNESTEZJA

Bogactwo i zakres naszej myśli zależy od naszej zdolności do łączenia i przemieszczania się od jednego sposobu myślenia do drugiego. Jeśli zatem mój system wprowadzający jest słuchowy, a system preferowany wzrokowy, zazwyczaj przypominam sobie osoby dzięki brzmieniu ich głosu, a potem myślę o nich w obrazach. Stąd dopiero wyłaniają się uczucia wobec osoby.

Przyjmujemy zatem informację jednym zmysłem, a odtwarzamy ją wewnętrznie innym. Dźwięki mogą wyczarowywać obrazy wspomnień lub abstrakcyjnych form. Mamy zwyczaj mówić o odcieniach muzyki, o ciepłym brzmieniu, a także o krzykliwych kolorach. Bezpośrednie i nieświadome połączenie między zmysłami nazywa się synestezją. Ty­powym i zazwyczaj silnym wzorcem synestezji dla danej osoby jest charakterystyczne dla niej połączenie systemu wprowadzającego z pre­ferowanym.

Synestezje formują ważną część naszego sposobu myślenia. Niektóre z nich są tak narzucające się i powszechne, że zdają się wpisane w nasz mózg od urodzenia. Na przykład, kolory łączą się z nastrojami: czerwony z gniewem, a niebieski ze spokojem. Rzeczywiście, zarówno ciśnienie krwi, jak i szybkość tętna podnoszą się lekko w czerwonym otoczeniu, a opadają, gdy dominuje niebieski. Istnieją badania potwierdzające, że ludzie odbierają pokoje o kolorze niebieskim jako zimniejsze niż żółte, mimo że w rzeczywistości mogą one być odrobinę cieplejsze. Synestezje szczególnie widoczne są w muzyce: umiejscowienie nuty na pięciolinii powiązane jest z wysokością brzmienia, a wielu kompozytorów kojarzy dźwięki z określonymi kolorami.

Synestezja zachodzi automatycznie. Czasami jednak chcemy połą­czyć wewnętrzne zmysły w sposób celowy, aby na przykład uzyskać dostęp do całego systemu reprezentacji, który pozostaje poza naszą świa­domością.

Przypuśćmy, że komuś sprawia wielką trudność wizualizacja. Naj­pierw mógłbyś zaproponować mu powrót do szczęśliwych, miłych wspo­mnień, na przykład do wakacyjnego pobytu nad morzem. Poproś go

0  wewnętrzne wsłuchanie się w szum morza i odgłos rozmów, jakie miały tam miejsce. Utrzymując te doznania w myślach, może nałożyć na nie smaganie wiatru po twarzy, żar słońca na skórze i szorstkość piasku pomiędzy palcami. Stąd już tylko jeden krok, by zobaczyć obraz tego piasku pod stopami i słońca wysoko na niebie. Taka technika nakładania może przywrócić całość wspomnienia: obrazy, dźwięki i odczucia.

Przekład z jednego języka na drugi zachowuje znaczenie, całkowicie zmieniając formę. W podobny sposób można dokonać przekładu do­świadczenia między wewnętrznymi zmysłami. Możesz na przykład wi­dzieć wyjątkowo zabałaganiony pokój, czuć się w nim niedobrze i chcieć coś zmienić. Wygląd tego pokoju nie zrobi jednak żadnego wrażenia na twoim przyjacielu, co nie pozwoli mu zrozumieć dlaczego czujesz się tak źle. Nie mając dostępu do świata twoich doświadczeń, może zakla­syfikować cię jako wyjątkowo przewrażliwionego. Dasz mu szansę zro­zumienia tego, jak się czujesz, gdy powiesz, że przypomina to przykre swędzenie wywołane watą szklaną. Przekładając to z kolei na dźwięki, możesz porównać swoje doznania do słuchania rozstrojonego instrumen­tu. Taką analogię zrozumie każdy muzyk; w końcu zaczniesz mówić jego językiem.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.