Buty Nike Lunarglide+ 3
Nike Lunarglide+ 3 to ostatnia para butów, jaką przyszło mi testować w minionym sezonie. Udało mi się w nich nabiegać niecałe 90 kilometrów w 9 treningach. Na szczęście różnorodność tych treningów pozwala mi na dość rzetelną recenzję i ocenę obuwia.
Przedmiot i charakter testu
Model butów: Nike Lunarglide+ 3
Przebieg: ok. 86 km
Warunki atmosferyczne: temperatury od +4 do +20
Podłoże: asfalt, chodnik, kostka granitowa, drogi gruntowe
Specyfikacja
Buty są przeznaczone dla biegaczy o naturalnej stopie lub lekkich nadpronatorów. Producent chwali się znakomitym dopasowaniem buta do stopy, wysoką amortyzacją (system Lunarlon) i stabilizacją. But jest kompatybilny z system Nike+ i dodatkowo wyposażony w odblaskowe elementy. Można rzecz – raz kolejny marketingowy standard
Pierwsze wrażenie
Na początku buty wydały mi się miękkie, zbyt miękkie. Odnosiłem wrażenie, że noga przez to zostaje w tyle. Szybko jednak zabrałem się za przebieżki i wcale już tak źle nie było, bo szybkość mnie zadowoliła. Stąd uznałem, że buty po prostu bardzo dobrze amortyzują. Drugie, tym razem niemiłe wrażenie, to słaba wentylacja. Zawsze gdy temperatura utrzymywała się w okolicach 15 stopni Celsjusza, stopy pociły się nadmiernie. Z dobrych stron wymienię za to wygodę, dobre i szybkie dopasowanie do stopy oraz naprawdę fajny wygląd.
Wygląd i budowa
Lunarglide+ 3 to pierwsze buty, które spodobały się mojej dziewczynie. I rzeczywiście, mają naprawdę interesujący, nowoczesny wygląd, czym nieco odbiegają od standardu. W oczy rzuca się zieleń podeszwy i niektórych wstawek, co kontrastuje z czarną cholewką i czerwonymi wykończeniami.
But jest dobrze i starannie sklejony. Wątpliwości mogą budzić plastikowe elementy, przez które wplatamy sznurowadła – być może później się pourywają. Zwraca też uwagę charakterystyczna gęsta siateczka. Podeszwa nie posiada głębokich rowków, dzięki czemu nie ma problemu z kamyszkami. Płaskie sznurowadła nie rozwiązują się w niepożądanych momentach. Mamy zatem do czynienia z bardzo dobrym projektem i dobrą realizacją.
Wygoda i zdrowie
Buty szybko dopasowały się do stopy i okazały stosunkowo wygodne. Nic mnie specjalnie nie uwierało. Tylko przy dłuższym wybieganiu doszło do otarcia podeszwy stopy u nasady dużego palca. To mi się w żadnych wcześniejszych butach nigdy nie zdarzyło. Stałym problemem jest też niedostateczna wentylacja stopy przy temperaturach powyżej 15 stopni. Biorąc pod uwagę, że to buty przeznaczone na chłodne dni, to tę usterkę można wybaczyć, choć kto powiedział, że jesień lub wiosna nie mogą być ciepłe?
Szybko, szybciej…
Pierwsze wrażenie powolności prysnęło wraz z przebieżkami. Co więcej, but nagle wydał mi się dość szybki. Prawdziwy chrzest bojowy Nike Lunarglide+ 3 przeszły dopiero w Szamotułach na półmaratonie, gdzie osiągnąłem życiówkę o 7 minut lepszą od poprzedniej. Oczywiście była to zasługa drzemiących we mnie możliwości, ale nie zaprzeczę, że w butach biegło mi się wtedy rewelacyjnie. Niska temperatura i asfalt sprawiły, że obuwie w żaden sposób mi nie przeszkadzało i spokojnie mogłem biec do przodu.
Podsumowanie
Nike odwaliło kawał dobrej roboty. But jest dobrze zbudowany i wykonany. Stopa w nim czuje się komfortowo, jeśli tylko nie jest zbyt gorąco na zewnątrz naszych domów. Ocenę wygody psuje też problem z obtarciami przy dłuższych wybieganiach, choć przypuszczam, że jest to pochodna słabej wentylacji (mokra skarpeta obtarła skórę). Jest więc to bardzo dobry but na chłodną jesień i wiosnę, a pewnie też na bezśnieżną zimę. Trudno powiedzieć, jak buty będą się spisywać w śniegu i na lodzie, ale wątpię by była to jakaś rewelacja. Znacznie lepsze będą kolce
Testy butów Nike Lunarglide+ 3
Od tygodnia na tapecie mam kolejną parę butów, tym razem produkcji Nike. Dokładniej chodzi o model Lunarglide+ 3, które swoją premierę miały w tym roku i już zostały przetestowane przez wiele osób. Mi na razie udało się w nich wybiegać w 4 treningach, z czego 3 odbyłem w lesie i po łąkach. Na dziś mogę przyznać, że są bardzo miękkie, nawet jakby za miękkie, ale dzięki temu świetnie amortyzują. Wczoraj wykonałem też przebieżki na asfalcie i zapowiada się, że są szybkie. Niestety muszę potwierdzić, że słabo wentylują, ale na szczęście mamy już jesień i powinno być to coraz mniejszym problemem. Jak tylko wybiegam jakiś konkretny kilometraż, to napiszę dłuższą recenzję. A tymczasem zapraszam do bardzo przyjemnego filmu o ewolucji butów biegowych NIke i dojściu do wyżej wymienionego modelu:
Buty Adidas Supernova Sequence 4
Chciałbym dziś Was zaprosić do przeczytania recenzji butów Adidas Supernova Sequence 4, które mogłem testować dzięki producentowi.
Przedmiot i charakter testu
Model butów: Adidas Supernova Sequence 4
Przebieg: ok. 94 km
Warunki atmosferyczne: temperatury od +10 do +25
Podłoże: asfalt, chodnik, kostka granitowa, drogi gruntowe
Specyfikacja
Adidas Supernova Sequence 4 przeznaczone są dla biegaczy o stopie pronującej. To typowy model treningowy na twarde powierzchnie, z którymi zazwyczaj przychodzi mi się zmagać. Są wyposażone w szereg systemów zwiększających komfort poszczególnych części stóp (adiPRENE, Torsion System, GeoFit), amortyzację (adiWEAR) oraz kontrolę ruchu (ForMotion). Są kompatybilne z MiCoach, a kontrukcja jest bezszwowa.
Pierwsze wrażenie
Pech i szczęście chciały, że buty testowałem krótko po męczeniu modelu Adidas Supernova Glide 3 i stąd częste porównania tego obuwia. Ale zaznaczyć muszę, że od razu wyczułem w Sequence 4 większy potencjał. Już po pierwszym treningu wydały mi się szybsze, a przy tym stabilniejsze. Chwaliłem sobie to, że stopy w nich same ustawiają się równolegle do siebie. Zaskoczył mnie też lepszy system wentylacyjny butów, nie przegrzewały stóp. No i tym razem sznurówki się nie rozwiązywały!
Wygląd i budowa
Adidas Supernova Sequence 4 to klasyka designu. Są bardzo ładne! Mi trafił się model w kolorze cyjanu z domieszką zieleni, srebra i bieli. But jest solidny i dość sztywny w cholewce wokół pięty, co chyba jest charakterystyczne dla Adidasa. Znów mamy do czynienia z bardzo miłą w dotyku wyściółką, która nie podrażnia skóry. Zdaje się, że Sequence 4 są dostosowane do szerszych stóp, bo zupełnie mnie nie uciskały przy małym palcu, co było czasami odczuwalne w Glide 3. Całość jest też dobrze zespolona i profesjonalnie wykończona tak, by nic się nie urwało i nie rozkleiło. Po prawie 100 km nie zauważyłem niczego, co zapowiadało by ewentualną przyszłą reklamację. Buty oczywiście nieco się zabrudziły.
Wygoda i zdrowie
Wygoda butów jest niespotykana. Założyłem je i wiedziałem, że nawet jakbym przebiegł 10 kilometrów, to nic mnie nie obetrze, tak dobrze dostosowują się do stopy! To jest komfort, jaki powinien poczuć każdy biegacz. Do tego nie ma problemu z wentylacją, a przecież biegałem w nich w dość wysokich temperaturach. Jest też lepiej ze sznurówkami, które się nie rozwiązują. Nic tylko założyć i nie przejmować się butami, po prostu biec do przodu. Do tego ta amortyzacja, która sprawiła, że dwa półmaratony czułem jedynie w mięśniach ud, a nie stawach. W tej kategorii Adidas Supernova Sequence 4 zasługuję na solidną 6 w szkolnej skali.
Na twardo czy na miękko?
W butach zaleca się biegać po twardych nawierzchniach, dlatego nieco na przekór udałem się też w nich do parku. Nie spodziewałem się cudów, dlatego pewnie nie zawiodło mnie, gdy noga na szutrowych ścieżkach zostawała nieco w tyle, podeszwa okazała się zbyt mało elastyczna, a sztywność cholewki zaczęła nieco przeszkadzać. Nie znaczy to, że ten model do leśnego biegania się nie nadaje. Można spokojnie w nich biegać, ale raczej te wolniejsze jednostki treningowe.
Sequence 4 swoje prawdziwe atuty pokazuje bowiem na asfalcie i chodniku. Obuwie okazało się szybkie, stabilne i wygodne. Buty bardzo ułatwiają przetaczanie stopy i ustawienie stóp równolegle względem siebie. Bardzo łatwo przejść w nich do sprintu, choć pewnie nie mogą się równać w tym względzie z typowymi startówkami. W kategorii butów amortyzujących można je spokojnie zaliczyć do podkategorii „szybkie”. Myślę, że miały swój spory udział w ostatniej mojej życiówce w półmaratonie.
Podsumowanie
Adidas Supernova Sequence 4 to but dla mieszczuchów
Jeśli pokonujesz krótkie i długie dystanse głównie w mieście, na twardych nawierzchniach naszego betonowego świata, to te buty są idealnym wyjściem. W nich nie będziesz musiał martwić się o swoje stawy; nie poczujesz dyskomfortu przepoconych stóp; nie będziesz martwił się o otarcia i bąble. Są bardzo, bardzo wygodne, a przy tym są utrzymane w modnej, choć klasycznej stylistyce. W tych butach znalazłem tylko jedną wadę: tracą na dynamice na miękkich nawierzchniach, choć trzeba podkreślić, że nie na takie nawierzchnie zostały zaprojektowane. W porównaniu do Supernova Glide 3, Adidas Supernova Sequence 4 wypadają o poziom lepiej. Model idealny dla biegacza amatora.
Zapowiedź testu butów Adidas Supernova Sequence 4
Wczoraj otrzymałem kolejne buty do testów niemieckiej firmy Adidas, a jest to dokładnie model Supernova Sequence 4. Mają bardzo ładny design i przykuwają wzrok swoim cyjanowym kolorem, którym zamierzam razić na półmaratonie w Gnieźnie i Zbąszyniu. Udało mi się wczoraj w nich przebiec 5 kilometrów i jestem pewien już kilku rzeczy: są szybkie, same trzymają stopy równolegle do siebie i są wygodniejsze niż model Supernova Glide 3. Wydaje mi się zresztą, że w porównaniu z Glide 3 wypadną o jeden lub dwa poziomy lepiej. To jednak będę mógł potwierdzić po większej ilości przebiegniętych kilometrów. Póki co, daję wam sygnał, byście ten bucik przymierzyli w sklepie i go sobie obadali.
Buty Adidas Supernova Glide 3
Chciałbym dziś Was zaprosić do przeczytania recenzji butów Adidas Supernova Glide 3, które mogłem testować dzięki portalowi eTrampki oraz sklepowi HRmax.
Przedmiot i charakter testu
Model butów: Adidas Supernova Glide 3
Przebieg: ok. 141 km
Warunki atmosferyczne: deszcz, temperatury od +12 do +30
Podłoże: asfalt, chodnik, kostka granitowa, drogi gruntowe, szuter
Specyfikacja
Adidas Supernova Glide 3 przeznaczone są dla biegaczy o stopie neutralnej lub supinującej. Poleca się w nich biegać podczas wybiegań oraz na twardych powierzchniach. Są wyposażone w szereg systemów zwiększających komfort poszczególnych części stóp (adiPRENE, Torsion System, GeoFit), amortyzację (adiWEAR) oraz kontrolę ruchu (ForMotion). Są kompatybilne z MiCoach, a kontrukcja jest bezszwowa.
Pierwsze wrażenie
Kiedy pierwszy raz wyszedłem pobiegać, złapał mnie porządny deszcz. Dzięki temu szybko okazało się, że buty są stosunkowo szczelne, bo skarpetki po biegu miałem suche, a jedynie zewnętrzna powierzchnia obuwia była mokra. Ucieszyło mnie też, że Adidas Supernova Glide 3 ze swoją przyjemną w dotyku wyściółką wewnętrzną są wygodne i niemal od razu dopasowały się do stopy. Wynika to bezpośrednio z bardzo dobrego opięcia stopy, co przekłada się nie tylko na komfort, ale dużą kontrolę ruchu. Skoro przy motoryce już jestem, to odniosłem wrażenie, że biegnę ciut szybciej i mam bardziej płynne odbicie niż w poprzednich butach. Być może to zasługa, oprócz powyżej wymienionych zalet, stosunkowo małej wagi buta?
Niestety nie ma róży bez kolców. Problemem już na starcie okazały się sznurówki – ilekroć wiązałem je na jeden supeł, tylekroć po pewnym czasie mi się rozwiązywały, dlatego konieczne stały się dwa supły.
Wygląd i budowa
Adidas Supernova Glide 3 są bardzo ładne, z zielono-czarną cholewką i przeważającą bielą w podeszwie rzucają się w oczy. Sam but skonstruowany jest solidnie. Poszczególne elementy są zespolone prawidłowo, nic się nie rozkleja i nie odstaje. Wkładka jest miła w dotyku i dobrze wyprofilowana. Wewnętrzna ściółka dobrze opina wnętrze cholewki. Języki nie uciekają na boki. Sznurówki – ach!, o nich już pisałem. Cholewka jest gruba i sztywna. Podeszwa jest wykonana z materiału minimalizującego ścieranie. Podbicie pięty jest dość grube, ale nie miękkie, dzięki czemu stopa się nie zapada i odbicie jest szybkie. Całość podeszwy zapewnia bardzo dobrą amortyzację i nawet dwa półmaratony w dwa weekendy pod rząd nie odcisnęły swojego piętna ani w stopach, ani w stawach.
Wygoda i zdrowie
Pierwsze wrażenie okazało się pozytywne, jeśli chodzi o wygodę. Nie zmieniło się ono poza jednym faktem, o którym by być obiektywnym muszę napisać. Buty słabo wentylują. Nie ma w nich przewiewu i stopy szybko się grzeją. Czuć to szczególnie, gdy termometr wskazuje 20 lub więcej stopni Celsjusza w cieniu. Widocznie tradycyjna siateczka ma za rzadkie oczka, a sama cholewka jest zbyt gruba.
Krótko i długo
Buty przeznaczone są na dłuższe wybiegania i twarde nawierzchnie. Przyszło mi jednak wypróbować buty w warunkach parkowo-leśnych oraz stadionowych i wcale nie widzę przeciwwskazań, by ich tam nie używać. Wszystko jest zasługą tego, że przetoczenie stopy jest w tych butach dość szybkie. Można spokojnie więc założyć je na interwały, przebieżki i krosy. Na pewno nie są to startówki, ale amatorowi w zupełnie ta uniwersalność wystarczy.
Podsumowanie
Adidasem Supernova Glide 3 przekonałem się, że niemiecki producent to ścisła światowa czołówka. Model oceniam lepiej niż moje poprzednie buty, bo jest „twardszy” i szybszy. Obuwie spełniło moje oczekiwania, choć nie posiada wad. Na szczęście niedoskonałości te nie zniechęcają do używania butów, za którymi przemawia jedna wielka zaleta – uniwersalność. Adidasem Supernova Glide 3 sprawdziły się nie tylko na twardych podłożach podczas wybiegań, ale i na szutrowych ścieżkach, bieżni oraz przy okazji szybszych jednostek treningowych. Myślę, że to buty godne polecenia amatorom, którzy chcą mieć jedną, solidną parę, w której będą mogli biegać cały rok, nieco walcząc z przegrzewaniem się w lecie.
O mnie
- Na blogu jest już mapka niedzielnego biegu, który organizuję wraz z http://t.co/J1xLlpXR w ramach Polska Biega. Ok. 4 km do pokonania :-) >>
- A dzień wcześniej półmaraton w Wilkowicach. Pobiegnę tam treningowo. Dla podtrzymania formy przed Grodziskiem! >>
- Już w niedzielę w Kościanie I Bieg o Robaczywe ;-) Jabłko. Jako organizator zapraszam! >>
- Treningi z miCoach idą coraz lepiej. Nie powiem, żeby było łatwo. Bieganie na tempo męczy :) >>
- Za mną dramatyczny bieg w Trzemesznie, o którym możecie poczytać na blogu! Następne Wilkowice i kolejny półmaraton! >>































