Archiwum wpisów kategorii "Bluzy i spodnie"
paź 18, 2011

Bluza Adidas Supernova Long Sleeve Tee

Bluzę Adidasa dostałem do testów wraz z butami Supernova Sequence 4. O ile buty mogłem testować od razu, o tyle z bluzą musiałem poczekać na nieco chłodniejsze dni. Na szczęście przyszła prawdziwa jesień i w ostatnim okresie mogłem pobiegać w bluzie nieco więcej.

Bluza utrzymana jest w modnych kolorach cyjanu, bieli i jasnej zieleni. Wszystko ładnie się komponuje, nawet mały znaczek producenta na piersi nie przeszkadza. Bluza jest konstrukcją bezszwową i rzeczywiście nic tutaj nie ociera nam ciała. Co więcej, lekko meszkowaty materiał jest bardzo przyjemny dla skór. Niestety produkt Adidasa jak na rozmiar XL jest bardzo duży (przynajmniej dla szczupłej osoby jaką ja jestem). Przez pierwsze dwa wybiegania czułem się jakbym biegł w czymś dla mnie za dużym. Potem już się przyzwyczaiłem, ale mimo wszystko bluza mogłaby być nieco węższa w korpusie. Z tej wielkości wynika jednak jeden plus: rękawy są odpowiedniej długości i nawet przy zginaniu rąk nie zsuwają się odkrywając ciało.

Bluza jest lekka i cienka i wystarczy włożyć pod nią koszulkę bieliźnianą, by w takim zestawie bez przeszkód biegać w temperaturze 5 stopni Celsjusza. Przy 10 stopniach nie trzeba się zabezpieczać dodatkową warstwą, chyba że wieje chłodny wiatr. Niestety za sprawą swojej wielkości i wynikającemu z tego luzowi właśnie wiatr najbardziej psuje dobre doznania z używania bluzy. Każdy większy powiew z łatwością wkrada się pod odzież i ziębi nasze ciało, dlatego 70 % testowych wybiegań wykonałem z dodatkową warstwą pod bluzą. Na szczęście Adidas Supernova Long Sleeve Tee dobrze odprowadza pot i nie zamienia się w mokrą szmatę z progresem treningu. I trzeba przyznać, że bluza też szybko schnie, dzięki czemu możemy szybko wrzucić ją do kosza z praniem.

Bluzę Adidas Supernovę oceniam dobrze. Ma wiele zalet, a jej główną wadą jest jej rozmiar. Być może powinienem testować rozmiar mniejszy, ale uważam za niecodzienne, by ktoś mierzący niemal 2 metry wbijał się w rozmiar L. Przypuszczam jednak, że bluza doskonale sprawdzi się zimą jako najbardziej zewnętrzna warstwa odzienia. Jej utrzymywanie suchości zapewni nam fizyczne i psychiczne bezpieczeństwo. Jej długie rękawy dobrze ochronią ręce, a nawet dłonie. Jej kolory sprawią, że nadal będziemy wyglądać ładnie. Produkt warty przymierzenia i spróbowania w boju.

kwi 3, 2011

Top i spodenki Crivit Sports

Jeszcze dwa ciuszki rodem z Lidla. Spodenki oraz top, pierwotnie przeznaczone do trekkingu, a spokojnie nadające się do biegania. Miałem je okazję przetestować w ostatnich dniach i kilka zdań na gorąco napiszę, bo od jutra można je nabyć we wspomnianym markecie.

Spodenki to typowe opinacze pupy i ud. Są uszyte z przyjemnego materiału i wyglądają stosunkowo ładnie (kwestia gustu). Dzięki nim pierwszy raz miałem okazje pobiegać w tak mocno przylegających spodenkach. Wcześniej tego nie próbowałem, bo to opinanie nie podobało mi się wizualnie. No ale jakoś poszło. Spodenki dobrze się trzymają, w pasie i na końcach nogawek mają elastyczne paski, które zapobiegają zsuwaniu się. Materiał, tak jak obiecuje producent, przenosi pot na zewnątrz, dzięki czemu biega się dość komfortowo. W ogóle podczas biegu powietrze przyjemnie przenika przez materiał i nieco chłodzi bądź co bądź dość delikatne części naszego ciała. Używanie spodenek nie niesie ze sobą żadnych problemów: biega się przyjemnie i komfortowo, swoboda ruchów jest zachowana, a o tym, że mamy spodenki na nogach, nawet nie myślimy. I głównie ten ostatni powód sprawia, że po te spodenki można śmiało sięgnąć.

Top też nienagannie opina ciało, ale na szczęście do tego byłem już przyzwyczajony poprzez inne koszulki. W porównaniu do tamtych, przy tej bluzce po raz pierwszy usłyszałem od mojej dziewczyny, że fajnie wyglądam. Może dlatego, że koszulka Crivit Sports to przylegający tym razem krótki (zawsze biegałem w długich) rękawek, a może dlatego, że dość ładnie dopasowano w niej niebieskie elementy z czarnym materiałem? Sprawę wyglądu uznajmy wszakże za załatwioną. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to specjalny materiał poprowadzony wzdłuż kręgosłupa, który odprowadza wilgoć. Zdaje on test i szkoda tylko, że nie został zastosowany w okolicach mostka i poniżej, bo tam pocę się najmocniej. Cała reszta to standard: specjalne strefy chłodzące pod pachami i na ramionach, część ocieplająca nerki czy materiał wentylujący piersi. Najważniejsze dla mnie jest to, że w topie biega się swobodnie, nie ogranicza on pracy rąk, a materiał nie zwija się na ramionach czy pod pachami. Po treningu materiał nie jest też jedną wielką mokrą szmatą, lecz jest po prostu wilgotny. Schnie przy tym szybko. Nie wiem, jak materiał zachowuje się po kilkunastu praniach, bo nie miałem czasu tego sprawdzić. Myślę jednak, że koszulka przyda się na kilkadziesiąt treningów, zwłaszcza teraz, gdy coraz cieplej za oknem.

Myślę, że wielu biegaczy ma swoje ulubione marki i nie przekonam ich do sięgnięcia po ubrania Crivit Sports. Nie to jest jednak moim zamiarem. Piszę o tych ubraniach głównie z myślą o tych, którzy zaczynają swoją przygodę z bieganiem lub trekkingiem. Piszę po to, by nie wydawali wielkich sum na sprzęt, skoro na początku mogą sięgnąć po coś tańszego, a przy tym dobrego. Piszę w końcu po to, by mogli trenować, biegać, spacerować komfortowo, w rzeczach, w których się nie przegrzeją lub nie wyziębią. Bo w tym wszystkim chodzi o to, by była przyjemność i żebyśmy w trakcie nie myśleli, że spodenki nam spadają a koszulka jest mokra i nas przewieje.

O mnie




Nazywam się Kuba Pudliszewski. Moja przygoda z bieganiem rozpoczęła się w lutym 2010 roku. To niedawna data, która kiedyś, mam nadzieję, wyda się jakże odległa.