Wywiad w Gazecie Kościańskiej
Już kilka razy miałem okazję gościć na łamach prasy i serwisów informacyjnych. Mój blog był opisywany w Runner’s World, a kilka artykułów z tego blogu umieszczały serwisy o bieganiu. Czasami też widziałem swoje nazwisko z wynikiem w notce o jakimś biegu, gdy inny kościaniak zdobył ciekawy rezultat. Większe zainteresowanie moim bieganiem wykazały media po Bochni, którą opisał portal elka.pl i koscian.net. I chyba na fali tej Bochni pojawiło się coś nowego i coś większego. W ostatnim numerze tygodnika „Gazeta Kościańska” pojawił się wywiad ze mną, czyli z amatorem biegania, który wkręcił się w cały ten sport i jeszcze dodatkowo o tym pisze na blogu. Skan (PDF) tej stronki, za zgodą redakcji, możecie znaleźć tutaj. Zapraszam do czytania.
Wesołych Świąt!
Boże Narodzenie tuż tuż, dlatego już dziś życzę Wam przyjemnej, rodzinnej i przyjaznej atmosfery w nadchodzących dniach. Nie dajcie się zabiegać i odpocznijcie nieco. Na ciężkie treningi przyjdzie jeszcze pora, a tymczasem poświęćcie więcej czasu najbliższym, którzy są Waszymi najlepszymi kibicami. Życzę Wam z okazji świąt i nowego roku tego, o czym po cichu marzycie: życiówek, met i satysfakcji z biegania. Wszystkiego dobrego moi mili!
Co w trawie piszczy
Cały czas trwa moja przerwa między sezonami. Nie jest źle! Odpoczywam i korzystam z uciech życia
, chociaż coraz bardziej brakuje mi biegania i nie raz miałem już ochotę wyjść z domu. Ale trzymam się założeń i do 1 grudnia nie będę biegać!
Wszystko wskazuje na to, że kolano też ma się całkiem nieźle. Przy zdroworozsądkowym planie treningowym kontuzja ta nie powinna wrócić. A plan to podstawa i cały czas nad nim pracuję. Gdzieś tu kiedyś pisałem, że wolę biegać bez planu. Życie pokazało jednak, że z planem biegam więcej i mądrzej. Stąd powrót do tabelek i rozpisek na kilka tygodni do przodu.
Na blogu ostatnio posucha za co przepraszam. Mam już dla was napisaną recenzję butów Nike, ale nie mam kiedy zrobić zdjęć. Myślę, że w weekend uda mi się tę rzecz opublikować. Poza blogiem pracuję teraz coraz bardziej intensywnie nad innym swoim projektem biegowym i jeśli tylko uda się go urzeczywistnić, to będziecie pierwszymi jego recenzentami
Z innych spraw. Usunąłem się z Facebooka, więc nie ma też fanpage’u Formatowni. Kto ma ochotę może znaleźć Formatownię na Google+.
I to tyle ogłoszeń parafialnych. Biegajcie dużo i do przodu!
Formatownia ma roczek
Dokładnie rok temu pojawił się tutaj pierwszy wpis, którym Formatownia została powołana do życia. Aż trudno mi uwierzyć, że ten czas tak szybko minął. W tym czasie działo się wiele dobrego w moim i Waszym bieganiu, czym dzieliliśmy się we wpisach i komentarzach. Chciałbym Wam wszystkim podziękować za to, że jesteście i często czytacie mój blog. Dzięki temu cały czas mam ochotę tu pisać.
A teraz trochę ciekawostek.
W ostatnim roku opublikowałem 121 wpisów, które skomentowaliście 437 razy. 18366 razy odwiedzaliście mój blog, a było Was aż 12287, co przełożyło się na 31848 odsłon. Średnio jedna wizyta trwała 1 minutę i 29 sekund. Najczęściej trafialiście tutaj dzięki wyszukiwarce Google (8209 razy) lub bezpośrednio wpisując adres bloga (5292 razy). Najpopularniejszym (881 razy czytany) wpisem był artykulik pt. „Buff czyli chusta wielofunkcyjna”. Mnie się przez ten rok udało przebiec 1221 kilometrów i zaliczyć 1 kontuzję oraz 1 maraton.
Dzięki wielkie, że jesteście!
Dajcie się jeszcze zaprosić na małą numerologię, z której może wyjawi się jakaś przepowiednia na rok następny
Ciekawsze biegi – zmiana koncepcji
W tym miesiącu zabrakło listy ciekawszych biegów na Formatowni. Postanowiłem zmienić formę przedstawiania interesujących zawodów i stąd ta luka. Myślę, że lepiej będzie, jeśli będę w dłuższym wpisie przedstawiał jeden bieg. Takich wpisów miesięcznie będzie pojawiać się około 3. Najpewniej będą to biegi, w których sam będę uczestniczył, ale nie zamykam drogi przed innymi imprezami. Co więcej, zachęcam Was wszystkich do składania propozycji, bo w różnych startach braliście udział i macie na pewno swoje perełki. Również organizatorzy imprez mogą liczyć na przedstawienie ich biegów. To nie znaczy, że nie będzie selekcji – nadal będę dbał o to, by były to pod jakimś względem ciekawe biegi!
Skoro słowo się rzekło, to czekam na Wasze perełki z najbliższych miesięcy. Co tam ciekawego mamy we wrześniu, październiku, listopadzie i grudniu?
O mnie
- Na blogu jest już mapka niedzielnego biegu, który organizuję wraz z http://t.co/J1xLlpXR w ramach Polska Biega. Ok. 4 km do pokonania :-) >>
- A dzień wcześniej półmaraton w Wilkowicach. Pobiegnę tam treningowo. Dla podtrzymania formy przed Grodziskiem! >>
- Już w niedzielę w Kościanie I Bieg o Robaczywe ;-) Jabłko. Jako organizator zapraszam! >>
- Treningi z miCoach idą coraz lepiej. Nie powiem, żeby było łatwo. Bieganie na tempo męczy :) >>
- Za mną dramatyczny bieg w Trzemesznie, o którym możecie poczytać na blogu! Następne Wilkowice i kolejny półmaraton! >>






















